Igraszki maluszków.

Nie ubłaganie zbliża się czas gdy dzieciaczki Baltimki opuszczą nasz dom.
Przed nimi ostatnie szczepienie i kwarantanna. Bez problemowo nauczyły się dbać o toaletę i korzystać z drapaka. Jednak najbardziej opanowały sztukę wykorzystania każdego skrawka moich kolan aby móc się na nich położyć i po miziać.
Rozlega się wtedy ich donośne mruczenie – to prawdziwy balsam dla uszu.
Nie zapominajmy , że są to jeszcze dzieci więc ruch i zabawa zajmują im większą część dnia. Fikołki, przewroty w tunelu, gonitwy po schodach, zaczepianie starszych kotek wylegujących się na słoneczku to zajęcia wymagające dużo sprytu i dobrej kondycji , a tego na pewno im nie brakuje.
W różnych częściach domu rozłożyliśmy miseczki ze smakołykami aby w każdej chwili mali sportowcy mogli uzupełnić zapas energii.




Możliwość komentowania jest wyłączona.